Czy emocje pasują do biznesu?

Mówisz biznes, myślisz: pieniądze, władza, wpływy, opanowanie. Nie ma w nim miejsca na sentymenty. Emocje w biznesie uważane są za słabość. Czy słusznie? Czy inteligencja emocjonalna nie ma znaczenia w relacjach biznesowych? Co, oprócz twardych umiejętności, przyczynia się do odniesienia sukcesu?

Co liczy się w biznesie?

Środowisko biznesowe otoczone jest  wieloma wymaganiami i obostrzeniami. Żeby odnieść w nim sukces trzeba wyróżniać się nietuzinkową wiedzą i profesjonalnym podejściem. Ważna jest wiedza przedmiotowa, umiejętność jej wykorzystania w praktyce (co w oczywisty sposób wiąże się z doświadczeniem) oraz kompetencje miękkie umożliwiające współpracę – przyzwoita komunikatywność, kooperatywność etc. Rzadko, żeby nie powiedzieć nigdy, wśród wprost wyrażanych gwarantów sukcesu znajduje się wysoki poziom inteligencji emocjonalnej. Dlaczego? Bo emocje w bizesie nie pasują do wizerunku profesjonalisty. Można wysunąć ostrożne stwierdzenie, że wiążą się wręcz z zaprzeczeniem temu wszystkiemu, co w biznesie jest ważne – kalkulacjom, strategiom, wyważonym decyzjom. Tylko czy aby na pewno? I czym tak naprawdę są emocje?

Od emocji do potrzeby.. lub odwrotnie

Emocje to nieodłączny składnik poznania. Emocje to także szereg procesów biochemicznych zachodzących w naszym mózgu. Są kluczowym składnikiem naszego przetrwania – dzięki nim wiemy, czego unikać, a co jest bezpieczne i dobre. W końcu – emocje to sygnalizatory dla naszych potrzeb. Jakich? Wszystkich. Weźmy na przykład taką złość, jedną z podstawowych emocji. Kiedy zazwyczaj się złościmy? Kiedy bardzo się staramy, a nam nie wychodzi. Kiedy nie otrzymujemy tego, na czym nam zależy. Kiedy ktoś jest wobec nas nie fair. Kiedy jesteśmy zmęczeni. Kiedy zostajemy sami z problemem i wszystko jest na naszej głowie. Za każdą z tych sytuacji stoi określona potrzeba: sukcesu, posiadania, szacunku, odpoczynku i wsparcia. Odcięcie od emocji jest więc także odcięciem się od potrzeb. Bez zrozumienia emocji nie da się zidentyfikować potrzeb, w związku z czym trudno jest wyznaczać cele.

Potrzeba matką… celu

Jak można być dobrym strategiem i przywódcą, kiedy nie wiadomo, czego się chce? Jak komunikować się z otoczeniem zewnętrznym, gdy brakuje nam więzi z własnymi odczuciami? Wniosek nasuwa się sam: bycie świadomym własnych emocji, a co za tym idzie – potrzeb, jest kluczowe dla skutecznego funkcjonowania w biznesie. I to zarówno z punktu widzenia rozwoju własnej kariery, jak i rozwoju przedsiębiorstwa. Inteligencja emocjonalna jest konieczna, nie tylko po to, aby poznać siebie, ale również po to, by zrozumieć innych: partnerów biznesowych, współpracowników, klientów. Dopiero mając pełną świadomość tego, co wpływa na nasze zachowania czy reakcje jesteśmy w stanie właściwie ocenić sytuację. Osiągnięcie wprawy w rozpoznawaniu własnych emocji i potrzeb, które się za nimi kryją, nie jest łatwym procesem, ale stanowi pierwszy i niezbędny krok do tego, by móc komunikować się z innymi bez przemocy.

W Sente już od jakiegoś czasu realizujemy przedsięwzięcia edukacyjne, których celem jest nabycie przez pracowników umiejętności szczerej i odpowiedzialnej komunikacji zarówno w relacjach z naszymi Klientami jak i w stosunkach koleżeńskich. Uczymy się ich w ramach spotkań nt. kultury współodpowiedzialności, dawania sobie informacji zwrotnych, warsztatów “Komunikacja bez przemocy”, szkoleń z obsługi Klienta, na których ćwiczymy komunikat “ja”, aktywne słuchanie i inne techniki wspomagające efektywną komunikację. Podczas szkoleń i warsztatów często otrzymujemy sygnały o spostrzeganej złożoności takiego sposobu porozumiewania się z otoczeniem. Jednocześnie uczestnicy zajęć wyrażają przekonanie o jego dużej przydatności w codziennym życiu, tak na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Okazji do treningu jest mnóstwo. Z pewnością nie poprzestaniemy na dotychczasowych wysiłkach w poszerzaniu repertuaru naszych unikalnych wartości. Być może za jakiś czas będziemy mogli włączyć do niego mistrzowskie “zarządzanie” emocjami na gruncie codziennych relacji biznesowych.

Komentarze (0)

Polecane artykuły

bg Kultura organizacji

inspiracje, rozwój,

Kolejne szczyty do zdobycia

Firmy z branży IT nieustannie poszukują pracowników. Młodzi informatycy nie mają żadnego problemu ze znalezieniem zajęcia. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że sama praca w zawodzie przestaje wystarczać. Czy życie “na etacie” może dawać spełnienie? Czy można wystrzec się rutyny? Jak pokierować swoją drogą zawodową, aby po kilku latach nie żałować?

bg Kultura organizacji

hr, pracodawca, pracownik, rozwój, zarządzanie,

O krok przed konkurencją

W branży IT rozwój to podstawa. Oprogramowanie musi być nie tylko nowoczesne, elastyczne i dobre jakościowo, ale też stale rozwijane. W myśl tej zasady programiści muszą nieustannie podnosić swoje kwalifikacje, aby sprostać coraz to nowym wyzwaniom. Czy można to robić podczas codziennej pracy, w natłoku obowiązków i gąszczu rutynowych działań? Owszem, i to bardzo skutecznie.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA I BĄDŹ NA BIŻĄCO.